Jednym ze sposobów, jest rozkopanie ziemi wokół pniaka, maksymalne odsłonięcie karpy korzeniowej i wykarczowanie go przy użyciu siekiery - praca, raczej, dla silnego mężczyzny

Ta metoda ma tę wadę, że częsć korzeni zostaje w ziemi chyba, że rozkopie się pół ogrodu. Usuwałam w ten sposób pniaki po dwóch śliwach ałyczach - straszna praca, bowiem ałycza ma korzeń palowy sięgający prawie do środka ziemi;) - usunięcie mimo, że czaso- i energochłonne, okazało się skuteczne, pozostawione w gruncie korzenie nie dały odrostów, więc można powiedzieć, że akcja usuwania pniaków została zakończona sukcesem

Usuwanie pniaka po jabłonce, tym samym sposobem, było dziecinnie proste - jabłoń ma korzenie poziome i dość kruche.
O drugim sposobie tylko słyszałam, nie stosowałam go w praktyce. Otóż należy wywiercić lubwydłubać na górze pniaka otwor, do ktorego wlewa się roundap - pniak obumiera skutecznie i butwieje na tyle, że po kilku miesiącach można go z łatwością usunać. tylko, zastrzegam raz jeszcze, że to sposob
zasłyszany i niesprawdzony, więc nie nie wiem, na ile skuteczny...