Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
28.08.2008, 14:34:53

Zmień kolor:
Aktualności: Zapraszamy do dyskusji, wymiany poglądów i spostrzeżeń.
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Forum ogrodnicze  |  Ogrody i tereny zieleni  |  Ogrody  |  Wątek: Dyptam, kto wie coś więcej? 0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek. « poprzedni następny »
Strony: [1] Do dołu Drukuj
Autor Wątek: Dyptam, kto wie coś więcej?  (Przeczytany 7450 razy)
Ketmia
Nowicjusz
*

Karma: +0/-0
Offline Offline

wiadomości: 1


Uwielbiam to forum!


« : 11.05.2005, 12:29:26 »

WItajcie  Smiley!
Jestem nowym forumowiczem, bo chociaż staż jako użytkownik tego forum mam dość długi, to jest mój pierwszy post.

Ostatnio byłam na pikniku organizowanym prze poznański Ogród Botaniczny. Był on połączony z kiermaszem roślin.
Kupiłam tam roślinę, którą sprzedająca pani określiła jako dyptam. Powiedziała, że to bardzo ciekawa roślina kwitnąca przez miesiąc na różowo oraz że mam ją posadzić w słonecznm miejscu.

Kiedy poszukałam sobie przez Gooogle czegoś więcej o tej roślinie okazało się że to krzew gorejący Mojżesza. Wydziela on olejki eteryczne o cynamonowym zapachu.

Gdzieś indziej znalazłam, że te lotne olejki w upalne dni mogą ulec zamozapłonowi. Ciekawi mnie czy jest to rzeczywiście możliwe Smiley? Dla znawców tematu to może być zabawne pytanie, bo może taka sytuacja nie może się przydarzyć, ale ja ''mojego'' dyptama posadziłam tuż przy domu i stąd moje obawy.
Zapisane
Dariusz P.
Senior
****

Karma: +0/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 39


WWW
« Odpowiedz #1 : 16.06.2005, 15:49:31 »

Jeżeli mieszkasz w Afryce to może ci sie zapali , w Polsce raczej nie.
Z pozdrowieniami
D.
Zapisane
Alicja
Junior
**

Karma: +0/-0
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 8


Ogród Wyobraźni to najbogatszy ogród świata


« Odpowiedz #2 : 23.06.2005, 21:25:01 »

Miałam w swoim ogrodzie dyptam jesionolistny ( bo tak brzmi pełna nazwa tej rośliny). Są dwie odmiany - kwitnąca na ciemnoróżowo i na bladoróżowo. Dyptam jest rośliną lubiącą suche i  ciepłe stanowiska. Rozrasta się do sporych rozmiarów krzewu - raczej wszerz niż wzwyż. Ma długi palowy korzeń, co umożliwia mu na pustynnych terenach pobieranie wody z głęboko ukrytych pokładów. Ma to swoją dobrą  i złą stronę. Ta dobra to wiadomo - roślina jest wytrzymała na okresową suszę, choć lubi być regularnie podlewana i zraszana - ale bez przesady. Zła jest taka, że  prawie niemożliwe jest przesadzenie nawet małego krzewu bez obawy uszkodzenia tego korzenia. Sadzi się malutkie roślinki z  ledwo wykiełkowanych nasion. Zebranie nasion sprawia trochę kłopotów, gdyż dojrzałe torebki nasienne po prostu strzelają okrągłymi, czarnymi nasionkami jak z procy. Trzeba na  prawie dojrzałe owocki nałożyć woreczki foliowe, bo inaczej nie upoluje się nasion. Potem trzeba je od razu wysiać.
Co do tych olejków - to bez obawy - w naszym klimacie nie dojdzie do samozapłonu rosliny, choć rzeczywiście - na pustyni roślina "dymiąc" olejkami może sama się zapalić przy bardzo wysokiej temperaturze.
Istnieje jednak inne - o wiele groźniejsze niebezpieczeństwo, które dotknęło zarówno mnie jak i mojego męża. Być może dotyczy to tylko szczególnie wrażliwych osób, ale lepiej nie ryzykować.
Otóż roślina ta wydziela substancje parzące, które powodują poparzenie chemiczne takie, jakie wywołuje np. roślina o nazwie barszcz. Mój mąż musiał szukać pomocy u dermatologai u chirurga. Poparzenia były początkowo nieodczuwalne - ot, po prostu został smagnięty gałęziami po ręce i trochę zapiekło jak od uderzenia rózgą - zwykła rzecz w ogrodzie. Za kilka dni tam gdzie został smagnięty pojawiły się podłużne plamy, które w niedługim czasie przeobraziły się w brzydkie, sączące purchle. Rany wyglądały w tym stadium obrzydliwie, jak po solidnym poparzeniu wrzątkiem. Mąż dostał spore odszkodowanie w PZU, gdyż na szczęście był ubezpieczony - taka jedynie korzyść była z posiadania dyptamu. Ja uległam podobnemu poparzeniu tuż po mężu - poparzyłam szyję, bo zaglądałam pod krzak. Trzeba było uważać. Teraz sądzę, że mieliśmy dużo szczęścia, że nie poparzyliśmy twarzy lub oczu.
Mąż jednak bardzo lubił tę roślinę ze względu na cudny zapach ( podobny do zapachu olejku bergamotowego - żaden cynamon Grin) i był niepocieszony, że nie udało mu się przewieźć jej na nowe miejsce, nawet sadzonek nie udało się uratować, a  stary ogród musieliśmy sprzedać z powodu wyprowadzki.
To tyle na temat dyptamu. Pozdrawiam - Alicja
Zapisane

Alicja z Krainy Czarów
Plewniak
Bywalec
***

Karma: +0/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 15



« Odpowiedz #3 : 20.10.2005, 15:14:11 »

Ja bym dorzucił chyba istotna informacje.Mianowicie ten gatunek lubi gleby zasadowe z zawartoscia węglanu wapnia.Na glebie kwasnej moze zatrzymac sie we wzroscie.
 Powodzenia.
Zapisane
Valery
Senior
****

Karma: +0/-0
Offline Offline

wiadomości: 34


« Odpowiedz #4 : 20.10.2006, 20:33:48 »

http://www.wogrodzie.cal.pl/40/slides/dyptam%20jesionolistny.html
czerwiec2006: dyptam jesionolistny
piękna roślina.
Zapisane
Strony: [1] Do góry Drukuj 
Forum ogrodnicze  |  Ogrody i tereny zieleni  |  Ogrody  |  Wątek: Dyptam, kto wie coś więcej? « poprzedni następny »
Skocz do:  
Powered by SMF 1.1.5 | SMF © 2006, Simple Machines LLC