Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
05.09.2008, 11:16:36

Zmień kolor:
Aktualności: System samodzielnego druku kolorowych etykiet. Etykiety dla producentów roślin, sklepów i centrów ogrodniczych. Więcej...
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Forum ogrodnicze  |  Ogrody i tereny zieleni  |  Ogrody  |  Wątek: oczka wodne 0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek. « poprzedni następny »
Strony: [1] 2 Do dołu Drukuj
Autor Wątek: oczka wodne  (Przeczytany 7854 razy)
Andre
Bywalec
***

Karma: +2/-0
Offline Offline

wiadomości: 12


Uwielbiam to forum!


« : 23.01.2002, 18:59:21 »

 Grin Nie wiem czy akurat w tym miejscu miesci się kategoria"oczka wodne", ale niech tam. Wprawdzie rada jest nieco spóźniona, byc może jednak się przyda. W moim oczku (nieduże ok. 2.800 litrów) pływają sobie karasie czerwone. Jest to rybka sympatyczna i mało wymagająca. Ponieważ oczko zamarzło - staram się doprowadzić nieco powietrza moim podopiecznym. Wykułem przerębel - tak na oko o powierzchni solidnej patelni. Ryby chętnie podpływają do tego otworu. Pokarmu nie pobierają, bo jest za zimno. Niewielki lód w przerębli skuwam codziennie trzonkiem od pierwszego z brzegu narzędzia. Uwaga! Jeżeli sa w okolicy koty - to anleżą do zgrabnych myśliwych. Przerębel należy bezwzglednie przykryć siatką lub w jakiś sposób uniemożliwić korzystanie z tej stołówki. Na początku kwietnia wszystkim posiadaczom oczek doradzam wycieczkę do dowolnego zbiornika z ukształtowaną równowagą biologiczną ( rzeka, jezioro) i przywiezienie stamtąd sporej ilości wody (ja wożę w butlach po wodzie mineralnej 5 l.) Taka woda znakomicie poprawia biologię zbiornika, woda jest prawie cały sezon przezroczysta, a ponadto rozwija się mnóstwo planktonu. Warto też przywieźć ze dwa, trzy słoiki żabiego skrzeku, jest szansa na własne żaby.
Zapisane
Ulmus Hollandica
Bywalec
***

Karma: +0/-0
Offline Offline

wiadomości: 17


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #1 : 28.01.2002, 22:46:06 »

Zamiast zimą wycinać przerębel i pokrywać go siatką, warto pomyśleć o rybkach jesienią i wrzucić do wody piłeczkę.
Gdy mróz skuje lodem wyjmujemy piłeczkę, a przez powstałą tak dziurę wypompowujemy nieco wody. Kilka centymetrów powietrza pomiędzy lustrem wody a lodem zaizoluje na tyle, że uchroni wodę przed zamarzaniem, a kotom nie uda się dosięgnąć ryb.
Zapisane
-- Florofilek
Bóstwo
*****

Karma: +3/-1
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 76


Lubię, co zielone!


« Odpowiedz #2 : 29.01.2002, 11:04:33 »

Pomysłowe! Nie mam oczka, ale będę o tym pamiętać, gdy je sobie zrobię. Zastanawiam się jeszcze tylko, jak uniknąć pływającego kożucha na powierzchni i śmieci, co czasami widuję gdzie niegdzie. To mnie powstrzymuje jeszcze od kopania dołka.
Zapisane
Andre
Bywalec
***

Karma: +2/-0
Offline Offline

wiadomości: 12


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #3 : 29.01.2002, 17:51:47 »

 :)Próbowałem w tym sezonie odpompowywać wodę. I figa z makiem. Pomijając kłopoty ze sprzętem (tu użyłem już zdemontowanej fontanny), to lód po prostu opadł nieco niżej, wgniatając folię. Być może dalsze pompowanie przyniosłoby rezultaty. W ubiegłym roku próbowałem z styropianem. Przymarzł do lodu, zresztą został wypchany przez marznący lód. Z pojemnikiem typu piłeczki nie probowałem, może w następnym roku. W każdym razie przy dużych opadach śniegu trzeba i tak codziennie zaglądać. Obecnie wszystko rozmarzło, rybki przeżyły i stoją w miejscu, gdzie zwykle dostają karmę.
Zapisane
Andre
Bywalec
***

Karma: +2/-0
Offline Offline

wiadomości: 12


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #4 : 29.01.2002, 17:57:54 »

 :)Do Folorofilka. śmieci. liście i inne rzeczy pływające usuwam regularnie za pomocą urządzenia własnego pomysłu. Jest to sito nylonowe (takie do odcedzania makaronu, więc spore) wywalczone w ciężkich bojach u żony, która choć miała takie same dwa, walczyła o swoje jak lew) osadzone (przywiązane do bambusowego kija długości ok. 2 m. Sięgam swobodnie na całą powierzchnię, także w razie potrzeby do dna. A kopanie dołka polecam - byle nie był płytszy niż jakieś 70 cm. ( to dla lilii wodnych). I koniecznie pamiętaj o wodzie z jeziora lub dużego stawu. Na 1000 l. oczka wystarczy na początek jakieś 20 l. wody ze zbiornika naturalnego lub już ustabilizowanego. Pozdrawiam
Zapisane
-- Florofilek
Bóstwo
*****

Karma: +3/-1
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 76


Lubię, co zielone!


« Odpowiedz #5 : 30.01.2002, 10:16:36 »

Woda z jeziorka? Domyslam się, że to nie bez powodu, ale ciekaw jestem dlaczegoś Pewnie jest jakaś analogia do mikoryzy...
Zapisane
Ulmus Hollandica
Bywalec
***

Karma: +0/-0
Offline Offline

wiadomości: 17


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #6 : 30.01.2002, 20:57:49 »

Fakt, jeżeli jeziorko jest wyłożone folią, to lód może nie przymarznąć należycie i zjechać niżej. Ja na folii położyłam warstwę kamieni- lód się trzyma, a i jeziorko wygląda naturalniej, rybki mają się gdzie chować i czują się lepiej.
Zapisane
Ulmus Hollandica
Bywalec
***

Karma: +0/-0
Offline Offline

wiadomości: 17


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #7 : 30.01.2002, 21:06:06 »

Do zbierania śmieci pływających po powierzchni zrobiłam zaporę taką jakiej używają strażacy do zbierania oleju z wody.
Na sznurek ponawlekałam korki, takie jak z wina, dzięki czemu sznurek nie tonie. Jeden koniec sznurka przywiązuję do palika na brzegu a z drugim końcem w ręce powoli idę wzdłuż brzegu środek ciągnąc po tafli wody, aż okrążę jeziorko i wrócę do miejsca przywiązania sznurka. Wszystkie pływające śmieci złapią się w tak powstałą pętlę i mogę je wyciągnąć na brzeg.
Wcześniej próbowałam styropianu zamiast korka, ale "gubił kulki" i strasznie śmiecił.  
Zapisane
Andre
Bywalec
***

Karma: +2/-0
Offline Offline

wiadomości: 12


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #8 : 03.02.2002, 15:43:49 »

 :)Woda do oczka dostarczona z dużego zbiornika wodnego ma spowodować, że i w oczku nastąpi równowaga biologiczna. Z grubsza polega to na tym, że wszystkich organizmów,zarówno roślinnych, jak i zwierzęcych jest tyle i w takich proporcjach, że woda nie mętnieje, utrzymuje się naturalna przezroczystość wody, a zawartość flory bakteryjnej i różnego rodzaju zwierzątek jest optymalna. Nie występuje tutaj tak głęboki związek jak w przypadku mikoryzy. Trzeba pamiętać, ze jest to równowaga dynamiczna i zmienna. Stąd dobrze jest co roku wlewać trochę wody ze zbiornika o ustabilizowanej równowadze biologicznej i pamiętać, aby z ingerencją i ulepszaniem nie przesadzać, tak zresztą jak i w innych aspektach życia.
Co do rybek - to zimą raczej schodzą w dolne (przydenne) partie stawku, a jedynie w ciepłe dni jak teraz wygrzewają się zdecydowanie w promieniach słońca. Pytanie do wszystkich: może ktoą ma sposób na gromady kotów, które nie tylko zostawiaja zapachy nie do zniesienia we wszystkich możliwych miejscach ogrodu, ale czynią szkody w nowych zasiewach oraz usiłują polować na ryby - jedna mi zginęła. Oczko osiatkowałem płotem prawie na metr, ale w końcu trudno robić twierdzę z własnego ogrodu z obawy przed inwazją cudzych kotów, które nb lubię.
Zapisane
Ulmus Hollandica
Bywalec
***

Karma: +0/-0
Offline Offline

wiadomości: 17


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #9 : 04.02.2002, 12:28:08 »

Kup sobie psa! I naucz go nie robić szkód w ogródku a jedynie dostojnie spacerować no i od czasu do czasu pogonić kota...

A tak poza tym to można kupić specjalne kocie repelenty, rozsypać je w miejscach gdzie koty dostają się do ogrodu (lub po prostu w różnych miejscach) i koty stracą nieco entuzjazmu w demolowaniu ogródka...
Zapisane
Andre
Bywalec
***

Karma: +2/-0
Offline Offline

wiadomości: 12


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #10 : 04.02.2002, 16:47:14 »

 ::)Z psem jest problem - dokonuje jeszcze większych zniszczeń niż koty, a poza tym często wyjeżdżamy na kilka dni i byłby kłopot. Repelentów próbowałem - poza oczyszczeniem portfela - skutek był mizerny. Ostatnio wdrażam pomysł z pułapkami na myszy rozstawionymi po ogrodzie - może kiedy kot dostanie po łapie, zapamięta na jakiś czas.
Zapisane
Ulmus Hollandica
Bywalec
***

Karma: +0/-0
Offline Offline

wiadomości: 17


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #11 : 07.02.2002, 13:46:48 »

O.K. niech będą i łapki... Choć mocno wątpię, czy kot da się złapać. To bardzo inteligentne stworzenie.
Zapisane
Andre
Bywalec
***

Karma: +2/-0
Offline Offline

wiadomości: 12


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #12 : 08.02.2002, 17:11:50 »

 Grin Wiem, że inteligentne. Szybko się uczy, a łapka go zawsze wystraszy. Ostatnio dwukrotnie przyneta w postaci kiełbasy została mimo, że łapka została spuszczona. Może kot dostał po łapie? Walka jest wprawdzie nierówna, ale jakies małe szanse mam.
Zapisane
Ulmus Hollandica
Bywalec
***

Karma: +0/-0
Offline Offline

wiadomości: 17


Uwielbiam to forum!


« Odpowiedz #13 : 10.02.2002, 11:56:58 »

Mam nadzieje, że Ci się powiedzie...
Zapisane
Sylwana
Bóstwo
*****

Karma: +4/-2
Offline Offline

Płeć: Kobieta
wiadomości: 71


Lecz pamiętaj, naprawdę nie dzieje się nic...


« Odpowiedz #14 : 30.07.2002, 18:15:11 »

Moja "nabyta drogą kupna" w lutym działka nabiera wyglądu. Są początki żywopłotu, skalniaka, jest przyczepa campingowa (na domek nie ma kasy), jest dól wyłożony folią zwany szumnie stawkiem.
I tu kolejny problem: Co dalej? Rybek nie nawpuszczam, bo działka jest 50 km od domu - kto je bedzie karmił? Obawiam się glonów, nie wiem, skąd zdobyć ładne rośliny i jak je "zainstalować". Na razie na częściowo zalanych "półkach" wokół stawku ustawiłam trzy skrzynki balkonowe, a w nich to, co wydobyłam z brzegu okolicznego bajorka: rodzaj trawy, lecz pędy(źdżbła?) okrągłe, 2 cm od góry mają brązowawe pęczki czegoś.
Po lilie wodne do żadnego stawu nie wejdę za żadne skarby (TCHÓRZ!!!!!), zresztą na Kaszubach to raczej rzadkość.
Poradźcie: czym obsadzić brzegi, półki i ew. dno. Czy folię wyłożyć kamykami? jakiej wielkości? Czy to prawda, że powierzchnia musi być w znacznyym stopniu pokryta liśćmi roślin wodnych, żeby zapobiec rozrostowi glonów? Czy ginące w wodzie przez własną nieostrożność różne owady (pasikoniki, chrząszcze) nie spowodują gnicia wody?
Co jeszcze powinnam wiedzieć? Umieć? Zrobić? Huh
Wymiary: średnica około 3 m, głębokość ok. 60 cm.
Pozdrawiam wszystkich z upalnego i burzowego Gdańska  Kiss Kiss Kiss
Zapisane
Strony: [1] 2 Do góry Drukuj 
Forum ogrodnicze  |  Ogrody i tereny zieleni  |  Ogrody  |  Wątek: oczka wodne « poprzedni następny »
Skocz do:  
Powered by SMF 1.1.5 | SMF © 2006, Simple Machines LLC